Drzewo władcy piorunów. Symbol narodowy Łotwy (Gazeta Polska)

27.09.2018. 13:17

Jacek Liziniewicz

Dizkoks

Foto: RegalShave \ CC0

 „Dąb rośnie 300 lat. Kolejne trzy stulecia dojrzewa. A następne 300 lat umiera” – tak Łotysze zwykli mawiać o ich narodowym drzewie. Dziś historia o dębie, który nie tylko podtrzymuje niebo czy ściąga pioruny, leczy także przewiduje przyszłość. 

Patrząc na to drzewo, trudno nie nabrać pokory. Jest w nim coś takiego, że przytłacza ono swoim majestatem i potęgą. Ogromne i długowieczne dęby od tysięcy lat rozbudzają wyobraźnię ludzi, ale też są przedmiotem wierzeń, mitów i legend. W starożytnej Grecji uważano je za symbol Zeusa, którego przymiotem były również gromy i błyskawice. Kilkaset lat później w basenie Morza Bałtyckiego nieustraszone plemiona nordyckie również kojarzyły dąb z gromami i piorunami, co z pewnością sprawiło, że drzewo to stało się symbolem Thora. Dziś postać tę kojarzymy z filmami Marvella i kreacją wypacykowanego pięknisia Chrisa Hemswortha, ale jeszcze 1200 lat temu był najsilniejszym z pogańskich bóstw. Lasy dębowe były również istotne dla Celtów, a niektórzy twierdzą, że słowo „druid” pochodzi właśnie od nazwy tej monumentalnej rośliny. Po tamtym świecie nic już jednak nie pozostało. Czy aby na pewno? 

Ostatni poganie Europy

Gdzie w Europie szukać świętych drzew? W którym kierunku się udać? Kwerenda historyczna musi doprowadzić nas na Łotwę. To tam jeszcze do XV wieku święte gaje były na porządku dziennym, a imię Perkun wzbudzało powszechny szacunek. Bóstwo to było ogólnobałtyjskim bogiem burzy i wojny, strażnikiem moralności oraz sprawcą biokosmicznej płodności. To na terenie dzisiejszej Łotwy przez dziesiątki lat plemiona Zemgalów, Zelów, Kurów i Łatgalów broniły się przed chrystianizacją przeprowadzaną ogniem i mieczem. Siłą rzeczy więc to tam trzeba udać się w poszukiwaniu świętych gai i tajemniczych dębów. Okazja do poszukiwań jest wyjątkowa, bo Łotwa obchodzi właśnie 100. rocznicę uzyskania niepodległości i robi wszystko, by gościom przybliżyć własną historię. A co ciekawe, tę można pokazać doskonale przez pryzmat natury i przyrody. W kraju tym, jak chyba w żadnym innym, można przekonać się, że 500 lat w życiu narodu i społeczeństw to nie jest bardzo długi czas. Teoretycznie Łotwa nie przypomina dziś kraju sprzed wieków. Drzewostany, dawniej zajmujące niemal cały ten teren, dziś pokrywają około 50 proc. powierzchni kraju. Lasy dębowe zajmujące kiedyś 10 proc. lądu, dziś stanowią jedynie 0,5 proc. Przeobrażeń dokonywali wszyscy okupujący te tereny. Najpierw Zakon Kawalerów Mieczowych, który programowo zwalczał pogan. Rosjanie, w których łapy trafiła Łotwa, trzebili dęby, aby w Petersburgu robić z nich łodzie bojowe. Na koniec spustoszenia dokonali (również) Sowieci, którzy już po wojnie utożsamiali to drzewo z nacjonalizmem. 

Wierzenia i przesądy

Uparci Łotysze jednak trwali w szacunku do dębu. Mimo wszystko. Sprawny obserwator zauważy go w zdobieniach secesyjnych kamienic w Rydze i na tamtejszym pomniku Wolności. Znajdziemy go na historycznych pieniądzach i w herbie państwa. Przede wszystkim jednak istnieje w świadomości Łotyszy, którzy mają szereg wierzeń i przesądów związanych z dębami. Żołądź to symbol mądrości i dobrobytu. Nosząc go w kieszeni, Łotysze nie dość, że chronią się przed niepogodą, to jeszcze dzięki jego właściwościom wydają się młodsi. Podobnych przesądów jest więcej. Ponoć jesienią warto spędzić trochę czasu pod dębem i łapać spadające liście. Taki złapany w locie i schowany do portfela egzemplarz spełnia rolę naszej wigilijnej łuski karpia i sprawia, że nie uciekają nam pieniądze. A już szczytem szczęścia jest, gdy liść przypadkowo sam trafi do naszej torby. Z dębem związane jest również święto Ligo, odpowiednik naszej Nocy Świętojańskiej. Wtedy wianki z liści dębu noszą na skroniach mężczyźni biorący udział w uroczystościach. Samo drzewo służy również do wróżb. Rzucając wianki na gałęzie drzewa, panny i kawalerowie mogą przekonać się, czy w najbliższym czasie zmienią stan cywilny. Ciekawostką jest również to, że Łotysze sadzą dęby, gdy urodzi im się męski potomek. W tym miejscu trzeba dodać, że lipa jest zastrzeżona dla kobiet. To m.in. ta tradycja sprawia, że poruszając się po prowincji i obserwując gospodarstwa, znajdziemy właśnie te wielkie drzewa. 

100-lecie

Na Łotwie poznamy także legendę nt. liści dębu. Przez wiele tysięcy lat miały one proste krawędzie, jak wiele innych drzew. Wszystko się zmieniło, gdy Bóg i diabeł zawarli tajemniczą umowę. Diabeł, który chciał upokorzyć drugą stronę, zapowiedział, że wywiąże się ze zobowiązania, kiedy dębom spadną liście. Bóg jednak zabronił drzewom pozbywania się listowia. Gdy diabeł odkrył, że został przechytrzony, strasznie się rozgniewał. Rzucił się na dąb i zaczął szarpać jego liście, odrywając kawałek po kawałku, tak że ze wszystkich stron były podniszczone. Od tego czasu dąb ma „wyszczerbione” listowie. Bóg zostawił taką ich formę na pamiątkę wygranej nad diabłem. 

Łotysze są dumni ze swojej przyrody. Widać to podczas obchodów 100-lecia niepodległości. Z tej okazji za pomocą specjalnej aplikacji inwentaryzują pomnikowe drzewa. Aplikacja wzorowana jest na modnych swego czasu Pokemonach. W tym roku zgłoszono już 2700 drzew spełniających kryterium pomnikowe. Aplikacji używa kilka tysięcy osób. Ponadto w 100-lecie niepodległości zorganizowano akcję sadzenia dębów na granicach państwa. Zachęca się też młodzież do odwiedzania cennych przyrodniczo miejsc. Ten szacunek do przyrody łączy społeczeństwo. Magia dębu, mimo upływu stuleci, nadal na Łotyszy działa. I ta atmosfera udziela się ich gościom. Kto wie, może gdyby spędzić tam kilka lat, to miejscowi pokazaliby, gdzie są święte gaje? Teraz na pytanie o nie jedynie się uśmiechają. I jak u Terry’ego Pratchetta pytają: „A umiesz dochować tajemnicy?”. „TAK”. „Ja też”… 

Ciekawostki o dębie:
Może żyć nawet ponad 1000 lat. Wiele z tych monumentalnych roślin to świadkowie naszej historii. Nic dziwnego, że dla wielu dąb to po prostu król drzew. 

Dąb dębowi nierówny
Istnieje kilkaset gatunków dębów. Niektóre źródła mówią o 200, inne nawet o 450. U nas najpopularniejszy jest dąb szypułkowy, będący naszym rodzimym drzewem. Często pojawia się też dąb czerwony. 

Czarny dąb
Powstaje z pnia dębu zanurzonego pod wodą przez kilkaset lat, dzięki czemu staje się trwały i nabiera czarnej barwy. Szacuje się, że jego pokłady są mniejsze niż złoża diamentów, co sprawia, że jest bardzo cenny. 

Świetlista dąbrowa
To las, w którym praktycznie nie występuje podszyt. W przeszłości zagajniki dębowe wykorzystywano gospodarczo, pasąc tam zwierzęta (m.in. świnie – jedna zjadała około 2 ton żołędzi rocznie). 

Nie tylko Łotwa 
Dąb jest drzewem narodowym kilkunastu krajów na całym świecie, w tym: Bułgarii, Cypru, Anglii, Estonii, Francji, Niemiec, Mołdawii, Jordanii, Litwy, Polski, Rumunii, Serbii i Walii. 

Słynny Bartek 
Najsłynniejszy i jeden z najstarszych polskich dębów. Rośnie w Zagnańsku. Według badań, w tym roku drzewo skończy 680 lat. Jego obwód wynosi 9,8 m, wysokość 28,5 m, a rozpiętość korony 20 na 40 m. 

Drzewo lecznicze 
Korę dębu wykorzystuje się w zielarstwie. Odwar stosuje się do okładów i obmywania skóry przy stanach zapalnych, w chorobach błon śluzowych, nadmiernej potliwości, odmrożeniach i lekkich oparzeniach. 

Pod ochroną 
Kilkaset lat temu ścinanie dębów było w Szwecji zabronione. Ponieważ drewno dębowe było najlepszym materiałem do budowy okrętów, król Gustaw I Waza kazał sadzić te drzewa z myślą o przyszłych potrzebach w dziedzinie budownictwa morskiego. 

Duma Rogalina
W starorzeczu Warty, nieopodal Poznania, rosną dęby rogalińskie. To największe w Europie skupisko pomnikowych dębów. Liczy około 2000 drzew, z których najpotężniejsze mają pnie o obwodzie do 9 m. 

Drewno ze smakiem
Z dębowych desek tworzy się beczki, w których przechowywane są alkohole, jak brandy, whisky czy burbon. Dzięki temu trunki zyskują specyficzny rudawy kolor i charakterystyczny smak. 

Honor dla bohatera 
Ten, kto podczas bitwy uratował obywatela starożytnego Rzymu, dostawał wieniec dębowy i cieszył się estymą. Nawet senat wstawał na jego cześć. Taki heros miał również prawo zasiadać obok senatorów. 

Złoty dąb 
Gatunek endemiczny występujący na Cyprze. W 2006 roku został wybrany w głosowaniu na drzewo narodowe. Nazwę zawdzięcza kolorowi liści. Drzewo jest zielone przez cały rok, ale spód liścia mieni się na złoto. 

Przedruk z tygodnika „Gazeta Polska”
Nr. 24 (1296) 13/06/2018